biuro@agraforus.pl +48 518 451 830
Olej palmowy, a kwestie dietetyczne

Olej palmowy, a kwestie dietetyczne

  • Data: 2018-11-12 15:19:23
  • Kategoria:

Od dłuższego czasu olej palmowy stał się głównym obiektem ataków dietetyków, trenerów oraz osób dbających o zdrowie. Na liście z anty-modami żywieniowymi olej palmowy często umieszczany jest w bezpośrednim sąsiedztwie „sama chemia”, „nie kupuje nic z E” oraz „gluten to zło”. Bardzo często takie osoby nie są do końca świadome podejmowanych decyzji żywieniowych i jedyne czym się kierują to puste frazesy powtarzane przez mass media. Anty-moda na olej palmowy jest tematem prostym i przyjemnym dla społeczeństwa. Pytanie czy jest to faktycznie słuszny pogląd? Spróbujmy przyjrzeć się tematowi oleju palmowego na chłodno w oparciu o merytoryczne argumenty.

Od połowy ubiegłego stulecia dietetycy i lekarze zalecają zastępowanie tłuszczy zwierzęcych roślinnymi. Wiąże się to z dużą zawartością szkodliwych izomerów trans kwasów tłuszczowych, które występują w popularnych częściowo uwodornionych tłuszczach zwierzęcych. Zwiększają bowiem one ryzyko chorób układu krwionośnego w o wiele większym stopniu niż jakikolwiek inny składnik tłuszczu. Na wskutek galopująco rosnącego spożycia tłuszczów roślinnych jak np. olej słonecznikowy, margaryna, a także niewłaściwego niewłaściwego poddawania ich obróbce termicznej jak np. używanie oliwy z oliwek do smażenia czy korzystania z oleju rzepakowego w frytkownicach, w społeczeństwie wzrosła zachorowalność na choroby nowotworowe. Aktualny stan wiedzy naukowej pozwala jednoznacznie wytypować udział produktów utleniania się nienasyconych kwasów tłuszczowych na każdym z etapów rozwoju choroby nowotworowej. Podatność tłuszczy na utlenianie rośnie proporcjonalnie do zawartości jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Olej palmowy, którego głównymi składnikami jest kwas palmitynowy (ok. 40%), oleinowy (ok.39%) oraz linolowy (ok. 10%) cechuje się o wiele większą ilością nasyconych kwasów tłuszczowych, a co za tym idzie jest o wiele bardziej stabilny oksydacyjnie niż oleje roślinne bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Dopuszczalność tłuszczy do smażenia można łatwo określić za pomocą temperatury dymienia. Jest to temperatura, powyżej której w trakcie smażenia powstają genotoksyczne i rakotwórcze produkty uboczne. Warto tutaj wspomnieć, że zależnie od stopnia przetworzenia olej palmowy cechuje się jednymi z najwyższych temperatur dymienia ( od 240°C w przypadku zwykłego oleju palmowego, aż do 330°C w przypadku podwójnie frakcjonowanej oleiny palmowej)

Zgodnie z oświadczeniem EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) olej palmowy może stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia jeśli jest niewłaściwie przetwarzany na etapie rafinacji. Podczas nadmiernego podgrzewania go podczas rafinacji podnosi się poziom estrów glicydowych kwasów tłuszczowych. Mają one działanie rakotwórcze oraz uszkadzają DNA. Dlatego też wszystkie nasze produkty posiadają certyfikat low GE będący świadectwem bezpiecznej drogi powstawania naszych produktów już na etapie rafinacji.

Kolejnym ważnym aspektem dietetycznym jest fakt, że zastosowanie oleju palmowego podczas produkcji żywności pozwala na uniknięcie zastosowania utwardzonych tłuszczy, które obfitują w szkodliwe tłuszcze trans. Dzięki zastosowaniu certyfikowanych olei palmowych producenci żywności mogą zachować stabilną, kremową konsystencję swoich produktów przy jednoczesnym minimalizowaniu negatywnych skutków zdrowotnych.

W wspomnieć jeszcze o bogactwie wartościowych składników obecnych w oleju palmowym. Czerwony olej palmowy jest bogatym źródłem karotenu (zawiera go 10 razy więcej niż marchew), ważnego dla życia antoksydantu witaminy E, koenzymu Q10 czy witaminę K.

Na sam koniec warto rozprawić się z jednym z głównych zarzutów wobec oleju palmowego jakim byłoby podnoszenie przez niego poziomu cholesterolu. Abstrahując od tego czy cholesterol jest faktycznie przyczyną chorób układu krwionośnego czy tyko czynnikiem współistniejącym w przeciwieństwie do tłuszczy zwierzęcych olej palmowy nie zawiera cholesterolu. Jak każdy tłuszcz roślinny tak i olej pamowy zawiera w swoim składzie sterole roślinne, które mimo podobnej struktury do cholesterolu, nie bierze udziału w procesie rozwoju miażdżycy, a wręcz spożywane równolegle z cholesterolem przyczyniają się do obniżenia jego poziomu.

Tagi:
Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić Ci najlepszą jakość na naszej stronie! Rozumiem